27 listopada 2014

Pokrowiec na telefon

Hej!

Statystyki są koszmarne. I chyba najgorsze w historii. Nie mówiąc już o moim małym biznesie. Jeżeli macie jakieś rady dotyczące sprzedaży wyrobów - jestem otwarta na nie. Mogę zrobić świąteczne rozdanie.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

A oto ostatnia rzecz wykonana z rainbow loom. Tak więc wygląda nawet przyzwoicie. Jestem w sumie zadowolona z tego. Oceńcie sami :D






Szylkretka

22 listopada 2014

Bransoletka z pączkami

Hej!

Dzisiaj byłam w kinie na Kosogłosie części 1. Jestem pod wrażeniem. Wszystko wyglądało tak, jak sobie wyobrażałam. Po przeczytaniu książki miałam nadzieję, że film będzie równie genialny. I się nie myliłam. Teraz tylko pozostało czekanie na drugą część. Na dwie części podzielono również Harry'ego Pottera i Insygnię Śmierci. Czasami mam wrażenie, że te moje ulubione filmy, czyli Harry Potter i Igrzyska Śmierci, mają wiele podobieństw. Katniss Everdeen, która igra z ogniem, traci swoich bliskich i uważa, iż jest to jej wina, że mogła ich uratować. Tak samo Harry Potter, chłopiec, który przeżył. Obydwoje muszą stawić czoło swoim wrogom i niesprawiedliwości: Katniss jest Kosogłosem, a Harry Wybrańcem. Prezydent Snow, Voldemort... to wszystko się pokrywa. Wątki są podobne. Wszystko.

~~~~~~~~~

A bransoletka, którą zrobiłam dla koleżanki, ale ona jednak się rozmyśliła i jej nie zakupiła. W ten oto sposób, ta bransoletka znajdzie się na Srebrnej Agrafce, kiedy ją jeszcze dopracuję (ewentualnie dam ją na mikołajki mojej przyjaciółce). Mi się nawet podoba. Sami oceńcie :D







Szylkretka

14 listopada 2014

Hamburger

Hej!

Od kilku dni czekam na śnieg. Bardzo chciałabym, aby święta w tym roku były "magiczne". Po drugie powoli będę przygotowywać ozdoby wszelakiej maści. Tylko nie mam jeszcze tylu pomysłów. Może w grudniu wstawię na bloga zdjęcie choineczki, którą zrobiłam rok temu. Ale kiedy to będzie. Planuję święta, a na razie umieram przez mój żołądek, który nie jest najwyraźniej zbyt inteligentny. Po prostu chcę go nakarmić, a on mi takie świństwa robi.


~~~~~~~~~~~~~

I oto kolejny hamburger. Lubię je lepić, bo wychodzą mi najlepiej. Szczerze mówiąc nie widzę postępów porównując go z tym



Zdjęcia wyszły jakoś niemrawo. Zwariuję z tym aparatem. :/

6 listopada 2014

Gnijąca panna młoda

Witam!

Przyzwyczaiłam się do szkoły. Wreszcie. Nawał pracy to codzienność. Nie będę zanudzać Was moim życiem :D

~~~~~~~~~~~~

Ostatnio postanowiłam wziąć udział w wyzwaniu "Kreatywnego Kufra". Jest to moje pierwsze wyzwanie i byłabym bardzo zaskoczona, gdybym coś wygrała.
Inspiracją mojej pracy była miłość panny młodej do Victora. Pomijając fakt, że "gnijąca" panna młoda nie żyje, czuje dokładnie to samo co żywa osoba. Dlatego ulepiłam serce z kostkami. Kojarzy mi się to właśnie z tą parą.






Zgłaszam się na wyzwanie Kreatywnego Kufra


31 października 2014

Halloween

BANG!

Jestem. Wróciłam po długiej (bo aż miesięcznej) przerwie. Pogodziłam naukę z tworzeniem, więc teraz będzie dobrze. Zmieniłam również wygląd bloga. Nawet nie uwierzycie jak za Wami tęskniłam. Notki będą co tydzień. :) Mam teraz duuużo pozytywnej energii (bang bang! bum bum!).

~~~~~~~~

Halloween. Nie wiem czemu, ale lubię ten dzień. Nie, nie chodzę po domach i nie zbieram cukierków, ale zawsze coś z moją siostrą wymyślę. Dlatego z tego powodu ulepiłam parę rzeczy.

Dynie (nie wiem co się stało z nazwanym przeze mnie "zielonym ogonkiem")


Kość:


Oczy:



Ciasteczka i pianki:






Wesołego Halloween!

Szylkretka

6 października 2014

Zawieszenie

Nadszedł ten dzień, kiedy muszę to oznajmić.


Zawieszam bloga.


Będzie ono trwało do 31 października/początku listopada.
Przyczyną jest nawał zajęć i brak czasu na blogowanie i lepienie.
Nie przewiduję żadnych notek. Notki o modelinach, narzędziach nie przypadły Wam do gustu.
Ten miesiąc poświęcę na regenerację sił oraz oczywiście naukę.
Po moim powrocie zmienię wygląd bloga (postaram się) i może będą nowe techniki... nie wiem.
Przy okazji podkreślam, że bardzo rzadko będę komentować Wasze blogi.
Proszę o wyrozumiałość. Pierwszy rok w nowej szkole jest zawsze trudny...

Do zobaczenia
Szylkretka 

2 października 2014

Fimo czy Astra?

Hej

Na wstępie chciałabym Was przeprosić za taką długą przerwę. Mam tyle lekcji, a skończyły mi się modelinowe wyroby. Teraz chciałabym zrobić serię recenzji, czego używam, przynajmniej przez tydzień. Czyli teraz recenzja numer jeden: która modelina jest lepsza?

FIMO
Cena: ok. 8 zł kostka
Gdzie?: allegro.pl, sklepbohema.pl, dobre sklepy dla plastyków
Waga: 56 g
Temperatura i czas wypieku: ok.100 stopni, 30 minut
Rodzaje: FIMO soft, FIMO classic, FIMO effect (podstawowe)
Kolory:

  • Classic:

  • Soft

  • Effect


Jaka ona jest?
Fimo jest masą plastyczną, która jest idealna dla profesjonalistów. Ma bardzo dużo kolorów oraz trzy rodzaje. Fimo classic jest trochę twardsza. Kolory są bardziej intensywne. Fimo soft jest bardzo mięciutka (porównywalna do plasteliny). Wielkim plusem tej firmy jest szeroka gama barw. Kolory bardzo łatwo łączą się ze sobą. Oczywiście po jakimś czasie, nasza modelina nie jest już taka miękka. Dla przykładu: kupiłam kostkę Fimo w czerwcu (kolor: soft -53, której nie używałam często. Obecnie te kawałki, które mi zostały zachowują się jak zwykła modelina szkolna. Fimo wchodzi w reakcje z plastikiem. Swoich prac nie należy zostawiać na plastikowym podłożu, ponieważ potem nasz wyrób staje się klejący (wiem to z doświadczenia). Po wypieczeniu nie zmienia swojego koloru.

ASTRA
Cena: normalna ok. 10 zł, z brokatem i fluorescencyjna ok. 11 zł, 12 kolorów ok. 18 zł
Gdzie?: praktycznie wszędzie
Waga: -
Temperatura i czas wypieku: 100 stopni, 10-15 minut.
Rodzajez brokatem, fluorescencyjna, normalna (6 kolorów) oraz 12 kolorów
Kolory:
Zestaw 6 kolorów:
- biały
- czarny
- żółty
- zielony
- niebieski
- czerwony
Zestaw 12 kolorów:
- biały
- czarny
- żółty
- zielony jasny
- zielony
- niebieski
- czerwony
- różowy
- pomarańczowy
- fioletowy
- fioletowy ciemny
- brązowy
Z brokatem:
- żółty
- zielony
- czerwony
- niebieski
- różowy
- fioletowy
Fluorescencyjna:
- pomarańczowy
- zielony
- żółty
- różowy
- niebieski
- fioletowy

Jaka ona jest?
W porównaniu z Fimo Astra ma zdecydowanie mniej kolorów. Jest miękka (ciągnąca) i bardzo lepka. Trudno ulepić z niej mniejsze elementy. Nadaje się do elementów większych. Cena jest adekwatna do jakości. Nie twierdzę jednak, że nie da się niczego z niej ulepić. Kupiłam ją, bo chciałam sprawdzić, czy na prawdę jest taka dobra. Nie zawiodłam się aż tak. Jednak kolor biały jest trochę dziwny, ponieważ po wypieczeniu staje się jakby transparentny.

PODSUMOWANIE
Fimo jest troszkę lepsza niż Astra. Uważam jednak, że cena Fimo jest za wysoka.



Szylkretka

24 września 2014

Kosogłos - symbol rebelii

Hej

Wreszcie udało mi się napisać posta w środku tygodnia. Aż się sama sobie dziwię.
Nie jestem jeszcze przyzwyczajona do takiej ilości nauki. Dużo tego jest :x Chociaż klasa jest całkiem fajna.

Zdjęcia nie są jakiś najlepsze, ale mogły być gorsze. Zrobiłam wszystkie kosogłosy. Nie wiem dlaczego, ale mi się podobają. Mogę je wstawić na Srebrną Agrafkę, jeśli chcecie :)







Szylkretka

20 września 2014

Owoce - podejście pierwsze

Hej

Poziom mojej szkoły jest wysoki, a nawet bardzo wysoki. Mimo że dobrze się uczę, to jednak nauka przytłacza. Jedyną rzeczą na poziomie podstawówki jest angielski. Jetem zażenowana tym faktem. Mamy podręcznik z poziomem A1, a ja posługuję się angielskim B1 :/ Niby zaawansowana grupa. Żałosne. Natomiast religia... masakra. Trafiła nam się jakaś doktorka teologii. Oczywiście jestem wierząca, ale to babsko czepia się byle powodu i dlatego czuję lekką odrazę z tego powody. To jest właśnie przykre. Niemiecki jest świetny. Wow. Ponarzekałam trochę.
A teraz moje najnowsze prace z podejścia pierwszego. Gruszka mi kompletnie nie wyszła, tak samo jak jabłko. Jagody mi się nawet podobają. Mogę stwierdzić, że to są łykołaki :D Zdjęcia są okropnej jakości, bo robiłam je pod wieczór (genialna jestem)










Szylkretka

16 września 2014

Mockingjay

Hej

Wczoraj znalazłam czas na ulepienie czegokolwiek. Jako że "Igrzyska Śmierci" strasznie mi się spodobały (wszystkie części) postanowiłam ulepić kosogłosa. Starałam się go przedstawić jak najlepiej, ale to ocenicie już sami. Robiłam go sama, nie z foremki. Chciałabym zrobić taką fanowską serię biżuterii z Igrzyskami i Potterem. Co z tego będzie - nie wiem, rzadko kiedy mam czas. Akurat dzisiaj znalazłam kilka sekund wolnego, ale jak zwykle zaległości w komentowanie nadrobię w weekend. Szybko fotki i lecę (jednak ta szkoła ma wysoki poziom, skoro tyle wymagają):


Oryginał:

Moja wersja:






Muszę iść, bo jutro będzie wielki, wielki, wielki dzień!
Szylkretka