Przepraszam, że długo nie publikowałam... po prostu straciłam pewien zapał do prowadzenia bloga, nie miałam czasu, szkoła mnie dobija. Dawno nie lepiłam z modeliny, bo nie miałam pomysłów, albo wmawiałam sobie, że się nie opłaca, bo i tak nie mam talentu.
Nie wiem, czy nadal będę prowadzić tego bloga.
Poza tym, to dziękuję za 10000 wyświetleń :)
Jeżeli chodzi o lepienie, to proszę, napiszcie co mogę ulepić, żeby jakoś ten blog przetrwał..
Szylkretka
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
21 marca 2015
24 lutego 2015
Z czego tworzę swoje prace?
I żeby urozmaicić bloga postanowiłam zrobić notkę czego ja używam do moich modelinowych wyrobów.
Wszystkie kawałki modeliny i narzędzia trzymam w takim pudełku.
Można tam też znaleźć mulinę.
Najczęściej trzymam ją w woreczkach strunowych.
Do klejenia używam Wikolu i kropelki. Do kropelki jeszcze używam rękawiczek gumowych, żeby się nie pokleić :x Wikolu używam do klejenia kaboszonów, papieru i robię czasami z niego polewę. Można nim kleić też tekturę i drewno. Naprawdę polecam.
Fakturę dodaję poprzez igłę. Zrobiłam to "narzędzie" ze starego ołówka automatycznego. Przez to wygodniej się trzyma.
Ostry nożyk to podstawa. Raczej nie muszę tłumaczyć do czego on jest. :D
Szydełek używam zamiast dłutek kulkowych, które zamierzam kupić.
Naturalnie zapałki i kulka folii aluminiowej.
Foremki. Mam tylko do herbatników (mała i duża) i do rożków.
Suche pastele i pędzelki zawsze i wszędzie. Twardszego używam też do poprawiania faktury.
Modelina. Używam Fimo i Astry (więcej astry)
Moje kochane truskaweczki <3 jedyny patyczek, który mi wyszedł :3
Wszystko lepię na deseczce. Jakoś lepiej mi się tworzy niż na kartkach :D
A teraz półfabrykaty:
W takich organizerach je trzymam.
W jednym trzymam koraliki drobne i końcówki (największe i najmniejsze)
W drugim pudełku są przedłużki, krokodylki, karabińczyki, ogniwka i szpilki.
A w ostatnim mam końcówki różnej maści, bazy do kolczyka (wkrętki) i łańcuszki.
Sznurki woskowane, skręcane, wstążki, rzemienie... (po kilka w jednej przegródce)
I ostatnie pudełko na koraliki, szpilki, bigle, zawieszki, bazy do kaboszonów, szkiełka.
Moje ulubione crackle. I szkiełka
Znowu crackle i szpilki
Koraliki kolorowe
Moje ulubione <3
I nawet widać kosogłosy :D
Uf... koniec. Pewnie Was zanudziłam, ale da się przeżyć.
No i teraz ostatni raz polecam jakiegokolwiek bloga. Ten jest mojej przyjaciółki, ale powiedziała mi, że mogę go sobie wziąć, jak chcę xD Jest o Władcy Pierścieni i Hobbicie, będą wplatane też wątki z Harrym Potterem. Powiedzmy, że ich losy są przedstawione humorystycznie, i w sumie to bohaterowie opisują co się dzieje w Śródziemiu. Bardzo będzie mi miło, jeśli go odwiedzicie :>
Szylkretka
27 listopada 2014
Pokrowiec na telefon
Hej!
Statystyki są koszmarne. I chyba najgorsze w historii. Nie mówiąc już o moim małym biznesie. Jeżeli macie jakieś rady dotyczące sprzedaży wyrobów - jestem otwarta na nie. Mogę zrobić świąteczne rozdanie.
Statystyki są koszmarne. I chyba najgorsze w historii. Nie mówiąc już o moim małym biznesie. Jeżeli macie jakieś rady dotyczące sprzedaży wyrobów - jestem otwarta na nie. Mogę zrobić świąteczne rozdanie.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
A oto ostatnia rzecz wykonana z rainbow loom. Tak więc wygląda nawet przyzwoicie. Jestem w sumie zadowolona z tego. Oceńcie sami :D
Szylkretka
6 listopada 2014
Gnijąca panna młoda
Witam!
Przyzwyczaiłam się do szkoły. Wreszcie. Nawał pracy to codzienność. Nie będę zanudzać Was moim życiem :D
Ostatnio postanowiłam wziąć udział w wyzwaniu "Kreatywnego Kufra". Jest to moje pierwsze wyzwanie i byłabym bardzo zaskoczona, gdybym coś wygrała.
Inspiracją mojej pracy była miłość panny młodej do Victora. Pomijając fakt, że "gnijąca" panna młoda nie żyje, czuje dokładnie to samo co żywa osoba. Dlatego ulepiłam serce z kostkami. Kojarzy mi się to właśnie z tą parą.
Przyzwyczaiłam się do szkoły. Wreszcie. Nawał pracy to codzienność. Nie będę zanudzać Was moim życiem :D
~~~~~~~~~~~~
Ostatnio postanowiłam wziąć udział w wyzwaniu "Kreatywnego Kufra". Jest to moje pierwsze wyzwanie i byłabym bardzo zaskoczona, gdybym coś wygrała.
Inspiracją mojej pracy była miłość panny młodej do Victora. Pomijając fakt, że "gnijąca" panna młoda nie żyje, czuje dokładnie to samo co żywa osoba. Dlatego ulepiłam serce z kostkami. Kojarzy mi się to właśnie z tą parą.
Zgłaszam się na wyzwanie Kreatywnego Kufra
6 października 2014
Zawieszenie
Nadszedł ten dzień, kiedy muszę to oznajmić.
Zawieszam bloga.
Będzie ono trwało do 31 października/początku listopada.
Przyczyną jest nawał zajęć i brak czasu na blogowanie i lepienie.
Nie przewiduję żadnych notek. Notki o modelinach, narzędziach nie przypadły Wam do gustu.
Ten miesiąc poświęcę na regenerację sił oraz oczywiście naukę.
Po moim powrocie zmienię wygląd bloga (postaram się) i może będą nowe techniki... nie wiem.
Przy okazji podkreślam, że bardzo rzadko będę komentować Wasze blogi.
Po moim powrocie zmienię wygląd bloga (postaram się) i może będą nowe techniki... nie wiem.
Przy okazji podkreślam, że bardzo rzadko będę komentować Wasze blogi.
Proszę o wyrozumiałość. Pierwszy rok w nowej szkole jest zawsze trudny...
Do zobaczenia
Szylkretka
2 października 2014
Fimo czy Astra?
Hej
Na wstępie chciałabym Was przeprosić za taką długą przerwę. Mam tyle lekcji, a skończyły mi się modelinowe wyroby. Teraz chciałabym zrobić serię recenzji, czego używam, przynajmniej przez tydzień. Czyli teraz recenzja numer jeden: która modelina jest lepsza?
FIMO
Cena: ok. 8 zł kostka
Gdzie?: allegro.pl, sklepbohema.pl, dobre sklepy dla plastyków
Waga: 56 g
Temperatura i czas wypieku: ok.100 stopni, 30 minut
Rodzaje: FIMO soft, FIMO classic, FIMO effect (podstawowe)
Kolory:
Na wstępie chciałabym Was przeprosić za taką długą przerwę. Mam tyle lekcji, a skończyły mi się modelinowe wyroby. Teraz chciałabym zrobić serię recenzji, czego używam, przynajmniej przez tydzień. Czyli teraz recenzja numer jeden: która modelina jest lepsza?
FIMO
Cena: ok. 8 zł kostka
Gdzie?: allegro.pl, sklepbohema.pl, dobre sklepy dla plastyków
Waga: 56 g
Temperatura i czas wypieku: ok.100 stopni, 30 minut
Rodzaje: FIMO soft, FIMO classic, FIMO effect (podstawowe)
Kolory:
- Classic:
- Soft
- Effect
Jaka ona jest?
Fimo jest masą plastyczną, która jest idealna dla profesjonalistów. Ma bardzo dużo kolorów oraz trzy rodzaje. Fimo classic jest trochę twardsza. Kolory są bardziej intensywne. Fimo soft jest bardzo mięciutka (porównywalna do plasteliny). Wielkim plusem tej firmy jest szeroka gama barw. Kolory bardzo łatwo łączą się ze sobą. Oczywiście po jakimś czasie, nasza modelina nie jest już taka miękka. Dla przykładu: kupiłam kostkę Fimo w czerwcu (kolor: soft -53, której nie używałam często. Obecnie te kawałki, które mi zostały zachowują się jak zwykła modelina szkolna. Fimo wchodzi w reakcje z plastikiem. Swoich prac nie należy zostawiać na plastikowym podłożu, ponieważ potem nasz wyrób staje się klejący (wiem to z doświadczenia). Po wypieczeniu nie zmienia swojego koloru.
ASTRA
Cena: normalna ok. 10 zł, z brokatem i fluorescencyjna ok. 11 zł, 12 kolorów ok. 18 zł
Gdzie?: praktycznie wszędzie
Waga: -
Temperatura i czas wypieku: 100 stopni, 10-15 minut.
Rodzaje: z brokatem, fluorescencyjna, normalna (6 kolorów) oraz 12 kolorów
Kolory:
Zestaw 6 kolorów:
- biały
- czarny
- żółty
- zielony
- niebieski
- czerwony
- czerwony
Zestaw 12 kolorów:
- biały
- czarny
- żółty
- zielony jasny
- zielony
- niebieski
- czerwony
- różowy
- pomarańczowy
- fioletowy
- fioletowy ciemny
- brązowy
- czarny
- żółty
- zielony jasny
- zielony
- niebieski
- czerwony
- różowy
- pomarańczowy
- fioletowy
- fioletowy ciemny
- brązowy
Z brokatem:
- żółty
- zielony
- czerwony
- niebieski
- różowy
- fioletowy
- zielony
- czerwony
- niebieski
- różowy
- fioletowy
Fluorescencyjna:
- pomarańczowy
- zielony
- żółty
- różowy
- niebieski
- fioletowy
- zielony
- żółty
- różowy
- niebieski
- fioletowy
Jaka ona jest?
W porównaniu z Fimo Astra ma zdecydowanie mniej kolorów. Jest miękka (ciągnąca) i bardzo lepka. Trudno ulepić z niej mniejsze elementy. Nadaje się do elementów większych. Cena jest adekwatna do jakości. Nie twierdzę jednak, że nie da się niczego z niej ulepić. Kupiłam ją, bo chciałam sprawdzić, czy na prawdę jest taka dobra. Nie zawiodłam się aż tak. Jednak kolor biały jest trochę dziwny, ponieważ po wypieczeniu staje się jakby transparentny.
PODSUMOWANIE
Fimo jest troszkę lepsza niż Astra. Uważam jednak, że cena Fimo jest za wysoka.
Szylkretka
5 września 2014
Ptysie
Hej
Pierwszy tydzień w nowej szkole? Uważam za udany, aczkolwiek (niestety) męczący. Już mniej więcej wiem, która nauczycielka jest... ekhm... powiedzmy niezbyt udana, a która całkiem w porządku. Nie wiem, czy tak jest wszędzie, ale czy w 1 gimnazjum czyta się "Quo vadis"? Myślałam, że to się czyta dopiero w liceum (siostra mówiła, że na rozszerzonym polskim :o). Początki klasy są jak zwykle ciężkie. Ja znam tylko 1 osobę, a 6 z widzenia (z mojej byłej szkoły), a reszta była mi obca. Teraz powoli przyzwyczajam się do nich wszystkich (czemu nie?). Najgorzej będzie z niemieckim. Niestety, ale wybrałam niemiecki z DSD (6 godzin w tygodniu). I powiem szczerze, że dosyć szybko pędzimy z programem. Nie miałam styczności z niemieckim, tak jak większość osób z grupy, a tu takie zaskoczenie. Z angielskim jest inaczej, bo byłam finalistką konkursu wojewódzkiego z kuratorium. Po drugie kocham ten język. I dostałam się do tej bardziej zaawansowanej grupy. Przydzielili mnie do tej grupy po takim teście sprawdzającym (były tam rzeczy, których nie było w podstawówce :/). Miałam 66 punktów na 80 (słabo jak dla mnie, bo zawaliłam zamknięte, a słuchankę, czytanie ze zrozumieniem i pisanie miałam na 100%) ale miałam najwyższą liczbę punktów z klasy (jupi a jej!). Przeraża mnie przede wszystkim matematyka (co za babsko). I tak jeszcze czeka mnie teścik "diagnostyczny" z innych przedmiotów.
Wczoraj oglądałam "Igrzyska Śmierci". Na początku myślałam, że to badziew, a tu proszę. Muszę przeczytać książkę.
Zrobiłam ptysie. Niedługo wystawię je na Srebrną Agrafkę. Mam nadzieję, że ktoś się skusi :D
Pierwszy tydzień w nowej szkole? Uważam za udany, aczkolwiek (niestety) męczący. Już mniej więcej wiem, która nauczycielka jest... ekhm... powiedzmy niezbyt udana, a która całkiem w porządku. Nie wiem, czy tak jest wszędzie, ale czy w 1 gimnazjum czyta się "Quo vadis"? Myślałam, że to się czyta dopiero w liceum (siostra mówiła, że na rozszerzonym polskim :o). Początki klasy są jak zwykle ciężkie. Ja znam tylko 1 osobę, a 6 z widzenia (z mojej byłej szkoły), a reszta była mi obca. Teraz powoli przyzwyczajam się do nich wszystkich (czemu nie?). Najgorzej będzie z niemieckim. Niestety, ale wybrałam niemiecki z DSD (6 godzin w tygodniu). I powiem szczerze, że dosyć szybko pędzimy z programem. Nie miałam styczności z niemieckim, tak jak większość osób z grupy, a tu takie zaskoczenie. Z angielskim jest inaczej, bo byłam finalistką konkursu wojewódzkiego z kuratorium. Po drugie kocham ten język. I dostałam się do tej bardziej zaawansowanej grupy. Przydzielili mnie do tej grupy po takim teście sprawdzającym (były tam rzeczy, których nie było w podstawówce :/). Miałam 66 punktów na 80 (słabo jak dla mnie, bo zawaliłam zamknięte, a słuchankę, czytanie ze zrozumieniem i pisanie miałam na 100%) ale miałam najwyższą liczbę punktów z klasy (jupi a jej!). Przeraża mnie przede wszystkim matematyka (co za babsko). I tak jeszcze czeka mnie teścik "diagnostyczny" z innych przedmiotów.
Wczoraj oglądałam "Igrzyska Śmierci". Na początku myślałam, że to badziew, a tu proszę. Muszę przeczytać książkę.
Zrobiłam ptysie. Niedługo wystawię je na Srebrną Agrafkę. Mam nadzieję, że ktoś się skusi :D
Szylkretka
2 września 2014
Kolczyki kokardki
Hej
Jeszcze w wakacje zrobiłam te kolczyki. Zwykły materiał. Zszyłam, przykleiłam i gotowe.
Jeszcze w wakacje zrobiłam te kolczyki. Zwykły materiał. Zszyłam, przykleiłam i gotowe.
Szylkretka
8 lipca 2014
We're young and reckless...
Hej
Kolejny upalny dzień. Lato całą parą. Wypoczynek nad morzem jest coraz bliżej. Na szczęście! Staram się pokazać całej rodzinie, że zaczęłam robić biżu - czyli po prostu się bezwstydnie reklamuje. Oczywiście dałam im darmowe próbki :D. Moja mama nosi do pracy te kolczyki kanapki. Ja nie wiem w sumie jak można chodzić z kanapkami w uszach, ale ja w końcu się na to zgodziłam i mamie zrobiłam. Ludzie z jej pracy stwierdzili, że to są HOT-DOGI. To ja się pytam, gdzie oni widzą parówkę.
Muszę zmienić wygląd bloga, tylko nie wiem na jakie kolory. Ja różowego nie cierpię, więc nie wiem co mnie podkusiło, żeby tło było takie. Jakie kolory proponujecie? To nie jest pytanie retoryczne...
Nie jestem przyzwyczajona to takiej ilości przedmiotów. Nie wiem jak dam radę. Oraz lekcje niemieckiego (6 godz w tygodniu, tyle samo godzin miałam z polskiego rok remu) mnie przytłaczają. Ale pod koniec 1 klasy będzie wycieczka do Berlina. Heh, mam nadzieję, że nie trafię na tzw. przeze mnie 'pustaków'. Możecie myśleć o tym co chcecie.
"I am young and reckless. I do everything craaazy..." - cytat z 'Rob Dyrdek's Fantasy Factory', kiedy ów Rob nabijał się ze swojego młodszego kuzyna Dramy (macie mnie. Stąd się wziął mój nick. Od przydomku niejakiego Chrisa Pfaffa :D). Drama ma swoją własną linię ubrań, która nazywa się 'Young & Reckless'. I właśnie rzecz w tym, że ma specjalistyczne logo. Zrobiłam starszą wersję (miało być zielone i żółte, ale piekarnik pokrzyżował mi plany). Strasznie żałuję, że nie ma tego w Polsce. Nie jest takie znane, niestety (o ile w ogóle o tym ludzie słyszeli o.O). Na oficjalną stronę możecie wejść tutaj. Teraz kilka 'lekkomyślnych' fotek:
Kolejny upalny dzień. Lato całą parą. Wypoczynek nad morzem jest coraz bliżej. Na szczęście! Staram się pokazać całej rodzinie, że zaczęłam robić biżu - czyli po prostu się bezwstydnie reklamuje. Oczywiście dałam im darmowe próbki :D. Moja mama nosi do pracy te kolczyki kanapki. Ja nie wiem w sumie jak można chodzić z kanapkami w uszach, ale ja w końcu się na to zgodziłam i mamie zrobiłam. Ludzie z jej pracy stwierdzili, że to są HOT-DOGI. To ja się pytam, gdzie oni widzą parówkę.
Muszę zmienić wygląd bloga, tylko nie wiem na jakie kolory. Ja różowego nie cierpię, więc nie wiem co mnie podkusiło, żeby tło było takie. Jakie kolory proponujecie? To nie jest pytanie retoryczne...
Nie jestem przyzwyczajona to takiej ilości przedmiotów. Nie wiem jak dam radę. Oraz lekcje niemieckiego (6 godz w tygodniu, tyle samo godzin miałam z polskiego rok remu) mnie przytłaczają. Ale pod koniec 1 klasy będzie wycieczka do Berlina. Heh, mam nadzieję, że nie trafię na tzw. przeze mnie 'pustaków'. Możecie myśleć o tym co chcecie.
"I am young and reckless. I do everything craaazy..." - cytat z 'Rob Dyrdek's Fantasy Factory', kiedy ów Rob nabijał się ze swojego młodszego kuzyna Dramy (macie mnie. Stąd się wziął mój nick. Od przydomku niejakiego Chrisa Pfaffa :D). Drama ma swoją własną linię ubrań, która nazywa się 'Young & Reckless'. I właśnie rzecz w tym, że ma specjalistyczne logo. Zrobiłam starszą wersję (miało być zielone i żółte, ale piekarnik pokrzyżował mi plany). Strasznie żałuję, że nie ma tego w Polsce. Nie jest takie znane, niestety (o ile w ogóle o tym ludzie słyszeli o.O). Na oficjalną stronę możecie wejść tutaj. Teraz kilka 'lekkomyślnych' fotek:
Oryginał:
Pozdrawiam,
DRAMA
Subskrybuj:
Posty (Atom)




