Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolczyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolczyki. Pokaż wszystkie posty

15 lutego 2015

Sushi? Sushi!

Przypomniały mi się czasy, kiedy dodawałam posty co dwa dni. Ale później albo nie miałam czasu, albo po prostu nie miałam co pokazywać. Teraz zaszaleje i znowu będę publikować co dwa dni. W styczniu publikowałam tylko 6 razy! W porównaniu z sierpniem (18 razy) to jest trzy razy mniej. Wpadłam na pomysł, żeby dodać notkę typu "czego używam do moich prac?". Tak żeby się oderwać od modelinowych rzeczy. I niedługo będą bransoletki, których nie pokazywałam. Szczerze mówiąc, to ja publikowałam wszystkie robione rzeczy. Może nie pokazałam 2. I tyle.
Cały czas zastanawiam się nad candy. Mogłabym takie zorganizować, ale nie mam jeszcze tylu nagród :x. W sumie mogę też zrobić rozdanie z moimi wyrobami. Czy ktoś byłby chętny? :D
Jeszcze jedna kwestia: dziękuję Wam za tyle wyświetleń! Będzie w tym miesiącu rekord, bo odwiedziliście go już ponad 1 300 razy! Według mnie to wynik godny podziwu :D


~~~~~~~~


Sushi. Jestem z niego zadowolona, i to nawet bardzo. I jak zwykle oznajmiam, że kolczyki pojawią się w najbliższych dniach na Srebrnej Agrafce (zdjęcia czekają na przegranie na laptopa, bo robiłam nowe)











Szylkretka

13 lutego 2015

Arbuzy

Hej

W moim województwie wreszcie zaczęły się ferie. A ja jestem chora. Brawa dla mnie

~~~~~~

I oto obiecana kilka miesięcy temu seria owocowa. Na ten moment są arbuzy, ale kolekcja powoli będzie rosnąć. Jestem z nich bardzo zadowolona, zrobiłam z nich aż 3 pary kolczyków. A później powstaną wiszące z kokardkami. W najbliższych dniach pojawią się na Srebrnej Agrafce :)







pierwsza para



druga para


trzecia para


Na sam koniec chciałabym zaprosić Was na blogi, które prowadzą naprawdę utalentowane dziewczyny Ciasteczkowy Potwór i Modelinowe Robótki :)
Teraz takich blogów jest mało. Wystarczy, że będziecie ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć, a będziecie mistrzami i mówię to z całego serca: ja pamiętam swoje początki <nie było to tak dawno> i było ciężko. Cały czas starałam się jak mogłam, chociaż efekty wciąż są różne. Jednak nadal się uczę, w końcu człowiek to robi przez całe życie :D

Szylkretka

19 grudnia 2014

Święta!

I nadszedł wreszcie dzień, w którym mogę spokojnie opublikować ten post. Obiecane świąteczne rzeczy. Ulepiłam pierniki i cukrowe laski. Niezbyt mi wyszły te pierniczki, ale wciąż nad nimi pracuje :D






Szylkretka 

5 września 2014

Ptysie

Hej

Pierwszy tydzień w nowej szkole? Uważam za udany, aczkolwiek (niestety) męczący. Już mniej więcej wiem, która nauczycielka jest... ekhm... powiedzmy niezbyt udana, a która całkiem w porządku. Nie wiem, czy tak jest wszędzie, ale czy w 1 gimnazjum czyta się "Quo vadis"? Myślałam, że to się czyta dopiero w liceum (siostra mówiła, że na rozszerzonym polskim :o). Początki klasy są jak zwykle ciężkie. Ja znam tylko 1 osobę, a 6 z widzenia (z mojej byłej szkoły), a reszta była mi obca. Teraz powoli przyzwyczajam się do nich wszystkich (czemu nie?). Najgorzej będzie z niemieckim. Niestety, ale wybrałam niemiecki z DSD (6 godzin w tygodniu). I powiem szczerze, że dosyć szybko pędzimy z programem. Nie miałam styczności z niemieckim, tak jak większość osób z grupy, a tu takie zaskoczenie. Z angielskim jest inaczej, bo byłam finalistką konkursu wojewódzkiego z kuratorium. Po drugie kocham ten język. I dostałam się do tej bardziej zaawansowanej grupy. Przydzielili mnie do tej grupy po takim teście sprawdzającym (były tam rzeczy, których nie było w podstawówce :/). Miałam 66 punktów na 80 (słabo jak dla mnie, bo zawaliłam zamknięte, a słuchankę, czytanie ze zrozumieniem i pisanie miałam na 100%) ale miałam najwyższą liczbę punktów z klasy (jupi a jej!). Przeraża mnie przede wszystkim matematyka (co za babsko). I tak jeszcze czeka mnie teścik "diagnostyczny" z innych przedmiotów.
Wczoraj oglądałam "Igrzyska Śmierci". Na początku myślałam, że to badziew, a tu proszę. Muszę przeczytać książkę.
Zrobiłam ptysie. Niedługo wystawię je na Srebrną Agrafkę. Mam nadzieję, że ktoś się skusi :D





Szylkretka 

2 września 2014

Kolczyki kokardki

Hej

Jeszcze w wakacje zrobiłam te kolczyki. Zwykły materiał. Zszyłam, przykleiłam i gotowe.



Szylkretka

30 sierpnia 2014

Hot-dog

Hej

Kończą się już wakacje. Znowu będę się nie wysypiać. Aj, jeżeli będę miała przez cały tydzień na ósmą, to wymięknę. Serio.
I w sumie nie wiem jak będę ćwiczyć na w-fie, bo zerwałam sobie dzisiaj paznokcia u nogi. Zahaczyłam palcem o kant szuflady na pościel. To znaczy nie zerwałam całego. Tylko powiedzmy 1/4 paznokcia. Trochę bolało, ale cóż. Czemu ja Wam o tym napisałam? Jak widać brak pomysłów na to, o czym pisać daje o sobie znać.
Zrobiłam kolczyki hot-dogi. Drugie w mojej karierze. Jestem z nich szczerze zadowolona. Już są w Srebrnej Agrafce!






Szylkretka :)

28 sierpnia 2014

Maliny

Hej

Dokładnie dzisiaj rano ulepiłam te maliny. Możecie je znaleźć na Srebrnej Agrafce. Dzisiaj dodaję do mojego sklepiku produkty. Mam cichą nadzieję, że ktoś kupi coś. Bardzo bym chciała :)
Jak na sierpień jest bardzo zimno. Przynajmniej dla mnie. Nic dodać, nic ująć.






Szylkretka :)

19 lipca 2014

Letnie ciasto

Witam po długiej przerwie!
No może nie tak długiej, bo tylko 5 dni. Cóż, jak zwykle przeraziły mnie statystyki bloga. Niestety. W ciągu tygodnia było tylko 20 wejść. Śmiech na sali moi drodzy.
Wypoczęłam od internetu i chociaż tyle. Zakupiłam sobie nową modelinę, to znaczy innej marki. Mam zamiar przetestować Astrę. Rzuciłam na nią okiem i wydaje się mięciutka. Oraz nabyłam półfabrykaty potrzebne do tworzenia bransoletek (krokodylki, karabińczyki itd.). Na szczęście znalazłam lokalny sklepik w mieście. Nie muszę zamawiać przez internet. W końcu! Tak samo modelinę. Kocham za to Kielce. Wszystko tu jednak jest.
Teraz wracając do mojej pracy. Jest to ciasto czekoladowo-truskawkowe z polewą czekoladową i sezonowymi owocami - w tym przypadki truskawkami. Zrobiłam patyczek truskawkowy (tak ja to nazywam) własnoręcznie. Jestem zadowolona z efektów. Ciasto stało się naszynikiem. Jeszcze do kompletu dorobiłam kolczyki, ale zdjęć nie mam. Po prostu promuję się wśród rodziny :D





Ciepłego dnia,
DRAMA

24 czerwca 2014

Kanapkowe kolczyki

Cześć!
Znowu kanapki. Jest to mój ulubiony motyw, bo to jedyna rzecz, która wygląda naprawdę realistycznie. A tak na marginesie, lubię takie jeść, w sumie kto nie lubi?
Koniec roku szkolnego 2013/2014 zbliża się wielkimi krokami. Niektórzy rozstają się ze swoją klasą i szkołą, inny zostają wśród znajomych. Czas wakacji nadchodzi. 2 miesiące spokojnego snu bez obaw, że zapomniało się o pracy domowej. No po prostu żyć nie umierać. Dosyć tego lamentu. Trzeba się cieszyć, rzucić książki w kąt, biegać, śpiewać, tańczyć! Czasami za bardzo się rozkręcam.
Planuję przerwę w blogowaniu. Wyjazd nad morze i takie sprawy. Nie będę targała laptopa na plażę, więc uprzedzam: od 1 sierpnia będzie tygodniowa przerwa. Prawdopodobnie. W ostatniej notce przed wyjazdem poinformuję Was o tym, kiedy wrócę dokładnie (podejrzewam, że 10, ale nie jestem pewna).
Wracając do świata modeliny. Kanapki mają po 5 cm długości. Te kolczyki zrobiłam dla mamy. Moja mama lubi wiszące kolczyki. Osobiście ja w takich bym nie wytrzymała. Za długie :D







Miłego dnia życzy
DRAMA